Balatonfüred, Veszprém, Hongria
Parcel·la de gespa amb electricitat
Em va agradar Na plus:
✓ ładne miejsce z piękną roślinnością - sporą ilość pięknych, starych drzew
✓ duży ogrodzony teren
✓ bezpośredni dostęp do jeziora, możliwość wypożyczenia sprzętów wodnych i jazdy na wakeboardzie / nartach wodnych
✓ sklep z przystępnymi cenami i bardzo zimnymi napojami
✓ basen z zimną wodą i bezpłatnymi leżakami
✓ miła obsługa na recepcji i bramie wjazdowej
✓ czyste toalety i uzupełniane papier, mydło czy ręczniki papierowe
✓ bliskość sklepów (Spar, Tesco, centrum handlowe, aquaparku, ścieżki rowerowej Balaton korut i samego centrum miasta
✓ co czwartek seans filmowy na wielkim ekranie z bezpłatnym popcornem (ścieżka po angielsku, napisy po węgiersku)
No em va agradar Niestety jest też sporo minusów, co ostatecznie zaważyło na naszej końcowej opinii. Trafił nam się bardzo gorący czas - średnie temperatury 35-40 stopni Celsjusza co pod namiotem dało efekt zmęczenia.
# parcela miała być trawiasta, okazała się ziemistym klepiskiem, ciągle się kurzyło, dodatkowo umiejscowienie pod drzewem sprawiało, że teren był pełen ptasich odchodów. Ciężko było wyczyścić spod namiotu
# masa ptaków (wrony, dzikie gołębie itd.), które codziennie od 5 rano głośno dokazywały i zostawiały masę odchodów, sen w namiocie niemożliwy bez zatyczek
# nad jeziorem masa zielonych robali, ciężko było w dzień w cieniu czy nad wodą usiedzieć, żeby cię ciągle nie obsiadały. Wieczorem nad jeziorem latały ich całe roje, niecodzienny widok i dźwięk startującego odrzutowca
#mimo niskich cen w sklepie jedna z pań na kasie (blondynka) bezczelnie oszukiwala na końcowej kwocie np. naliczała 4 lody zamiast 3 itd. Po zwróceniu uwagi nawet nie przeprosiła. BIERZCIE PARAGONY I LICZCIE SAMI!!!
# nieprzyjemna obsługa sprzątająca toalety, patrzą na ciebie jakbyś im coś zrobił, dramat
# zdarzyła nam się imprezka młodych Węgrów. Muzyka, głośne krzyki, alkohol. Jazda do 3:20 w nocy. Kilkukrotnie zwracana uwaga, reakcja to śmiech w oczy. Obsługa mimo zapewnień o patrolach nocnych terenu nic z tym nie zrobiła. Normalnie sobie z takimi sytuacjami radzę sam, ale ekipie 12 osób nie dam rady wyjasnić. Masakra.
# zimna woda wieczorami (po 22), armatura i wyposażenie na swoje lata. Niestety wiele prysznicy było zaniedbanych technicznie (odklejające się panele ścienne, pourywane wieszaki do ubrań lub ich brak, grzyb na ściankach działowych), do tego klaustrofobiczny prysznic dla dzieci z zimną wodą, szczyt geniuszu😂
# animacje dla dzieci w różnej, niezbyt ciekawej formie. Np. macie piłkę i grajcie.
# płatne, bardzo drogie Wi-Fi
W mojej opinii manager, kierownik obiektu zainteresować się stanem technicznym własnego obiektu i trochę nad nim popracować. Cena (ponad 300PLN/ 70 EUR za noc) zobowiązuje!
Raczej nie wrócimy, chyba, że po sezonie i z przyczepą campingową. I to też nie na długo 2-3 dni.
WIELKA SZKODA, ZAPOWIADAŁO SIĘ NAPRAWDĘ DOBRZE. Kolejnym razem odżałujemy te dodatkowe parę tysięcy zł i pojedziemy na lepszy camping.
El recomanaria als amics Hi tornaria a anar